Dzień Mężczyzny

Temat: Mężczyzna czy facet. Mamy za sobą Dzień Kobiet. Dziś Dzień Mężczyzny. Chciałabym więc podzielić się refleksją o mężczyznach i kobietach, a właściwie o słowach „kobieta” „mężczyzna”.
Zdarza mi się, a właściwie ciągle słyszę słowo „facet”. Jestem na tym punkcie wrażliwa, więc szukam słowa „mężczyzna” używanego na ulicy, w metrze, w kawiarni. Szukam i tęsknię. Bo chciałabym kochać mężczyznę, nie faceta. I chciałabym żeby kochał mnie, kobietę, a nie babkę, bo nie jestem z piasku ani z cukru.
Słowo „mężczyzna” przestało być normalne, stało się wyróżnieniem. Kiedy myślimy, mówimy „mężczyzna”, kojarzy się to z kimś wyjątkowym, ze znaczącą pozycją, z autorytetem. Szkoda, że mężczyzna został facetem.
Jan Miodek pisze „definiowany jest facet w słownikach następująco: „żartobliwie lub ironicznie, lekceważąco o mężczyźnie, zwykle mało znanym; osobnik, gość”.
Najczęściej używają tego słowa kobiety. „Mój facet”, bo „mężczyzna” brzmi zbyt poważnie. Panowie mówią jednak „moja kobieta”, a nie „moja facetka”.
Psychologia zapewnia, że jak myślimy, tak mówimy. Jest też zależność odwrotna. Jeżeli mówimy regularnie w jakiś sposób, zaczynamy tak myśleć.
Zupełnie nie mam pomysłu, że zmienię coś w naszym codziennym języku, ale bardzo bym chciała, żebyśmy w CON TE Studio szukały i poznawały mężczyzn. Jest w tym szacunek, godność, a przecież każda z nas pragnie godnego partnera.