Pocałunki raju

pocalunki-raju„Pocałunki są tym co pozostało z języka raju”. Piękny cytat Józefa Conrada – Korzeniowskiego. Brzmi jak hipoteza, że w raju mówiliśmy językiem gestów, dotyku. Jeżeli przyjrzymy się noworodkom, które rozumieją wyłącznie język dotyku i gestów, to na etapie bezwarunkowej miłości okazuje się to wystarczające i rozwojowe. W środowisku miłości bezwarunkowej, bo noworodka nie kocha się za coś. Tak też myślimy o wzorze miłości Adama i Ewy na ich pierwszym etapie. Mieli tylko siebie do kochania. Można postawić hipotezę, że dotyk i gesty były ich językiem miłości.

Wiele par jest ze sobą, a jednak mówią, że nie czuję się kochani. Nawet jeżeli są ze sobą pomimo braku powodów a raczej konieczności, jak wspólne dzieci, czy wspólny majątek. Czy naprawdę nie kochają sie, skoro są ze sobą? Na pewno nie są sobie obcy. Na pewno, bo czy wyobrażamy sobie wspólne zamieszkanie z kimś obcym? Wiele kochających się par nie umie sobie okazywać miłości, bo nie wiedzą jak to robić.
Dotyk. To co we wstępie, jest właśnie o tym języku. Są ludzie, którzy mówią, jak mnie nie przytulasz, to znaczy że mnie nie kochasz. Taka prosta instrukcja obsługi „Nie wiesz co zrobić – przytul mnie”.
Czas. Czas spędzony razem i poświęcony wyłącznie partnerowi, partnerce. Nie chodzi o bycie w pobliżu, ale o skupienie uwagi na osobie, której okazujemy miłość. Chodzi o uwagę skupioną na tym co robi, co mówi, na wspólnym robieniu czegoś. Najcenniejszy jest oczywiście czas spędzany ze sobą zupełnie. Bez rozmów telefonicznych i służbowych maili. Tak, żeby osoba, której chcemy przez czas okazać miłość wiedziała, że w tym czasie wszystko robimy razem. Gary Chapman pisze:”Związek wymaga uważnego słuchania partnera, z zamiarem zrozumienia jego myśli, uczuć i pragnień”. Czas i uważność idą w parze.

Afirmacje. Właściwie lepiej byłoby powiedzieć słowa podkreślające piękno, wartość, możliwości kochanej osoby. Nawet jeżeli mieliśmy najwspanialszych rodziców, którzy wierzyli w nas i wspierali, na pewno zdarzyło się w naszym życiu coś, co zachwiało naszym poczuciem własnej wartości. Partner, partnerka, która zapewnia nas, że widzi i docenia naszą wartość jako człowieka i partnera może być na naszą miarę. Ktoś powie „To tylko słowa”. Nie „tylko”. Kultura, sztuka, cywilizacja oparta jest w znacznej mierze na słowach. Wielcy filozofowie nie zbudowali żadnego monumentu, przekazali nam” tylko” słowami swoje myśli, dzięki którym rozwijamy się indywidualnie, jako grupy i narody. Mówmy kochanej osobie, jak bardzo jest dla nas atrakcyjna fizycznie i intelektualnie, jak wierzymy w jej mądrość i dobro. Tak przecież jest, skoro ją, skoro jego wybraliśmy.

Przejdźmy do czynów. To trochę żart, bo dotyk i słowa to też czyny. Pomoc może być tym, czego kochana osoba pragnie najbardziej. Jesteśmy oczywiście złożeni z warstwy psychicznej, z duchowej, mamy uczucia i sumienia, ale mamy też ciało, któremu życie stawia wymagania. Wyobraźmy sobie scenę, kiedy jedno dźwiga coś ciężkiego, a drugie nie ruszając się z miejsca mówi „Dasz radę, dasz radę. Jak już skończysz choć, przytulę cię”. Przerysowane, ale wyraziste. Po drugiej stronie skali jest fragment z klasyki Johna Graya „Marsjanie i Wenusjanki”, kiedy terapeuta podpowiada swojemu klientowi, żeby okazał swojej żonie więcej miłości. Na następnym spotkaniu pyta „Czy okazałeś swojej żonie więcej miłości?”. Klient powiedział „Tak”. „Jak to zrobiłeś?” „Umyłem jej samochód”.

Ostatnim na liście Gary Chapmana językiem miłości są prezenty. Trochę kontrowersyjne? A może nie? Może bukiet fiołków? Może brylanty – najlepszy przyjaciel kobiety, jak mówiła Marilyn Monroe? Mogą być fiołki, brylanty. Zależy od kontekstu, od możliwości tego kto daje i tego kto dostaje.

Jaki jest Twój dominujący język miłości? Pomyśl, poczuj. Jeżeli nie wiesz, pomyśl jak okazujesz miłość, bo jak dajesz, tak prawdopodobnie chcesz dostawać.
Kiedy spotkasz „tego mężczyznę” „tę kobietę”, przyjrzyj się, jakiego języka miłości pragnie. Wtedy otwiera się, wtedy patrzy ci w oczy, wtedy staje na wprost ciebie, wtedy bardzo ci dziękuje. Na pewno zauważysz, w jaki sposób chce być kochana. Sposób taki jak twój? Może inny – możesz się go nauczyć, nawet jeżeli na początku nie będzie to spontaniczne.
Kiedy spotkasz „tego mężczyznę” „tę kobietę”, naucz ją swojego języka miłości. Cierpliwie. Miłość i dobry związek jest nagrodą.
______________________
Artykuł uwzględnia podział sposobów okazywania miłości, opisany w książce Gary Chapmana „Sztuka wyrażania miłości w małżeństwie” Oficyna Wydawnicza Vocatio Warszawa