Podziękowania

Bruno 53 lata i Debora

bruno-deboraBruno. Mężczyźni podobno nie potrafią mówić i pisać o uczuciach. Spróbuję. Debora jest piękna, ciepła i mądra. Ma w sobie siłę i wiarę, że będzie dobrze. W ważnych sprawach i w drobiazgach. Łączy nas wspólna radość życia. Lubimy jeździć na nartach, pływać.
Debora rozumie, że dużo pracuję. Pragnę jej przez cały czas. Jest niesamowita. Nie wiedzieliśmy, że nawet drobne codzienne sprawy, kiedy załatwiamy je razem mogą sprawiać tyle radości. Chcę być dla niej i czuję, że jestem najważniejszy.
Z podziękowaniami i wyrazami szacunku Bruno


Ewa 33 lata i Michał

Ewa. Miałam nie pisać, ale pomyślałam, że to może pomóc innym, zaufać, uwierzyć, że można. Jestem farmaceutką, więc wokół mnie na studiach były prawie same dziewczyny. Teraz w pracy są prawie same kobiety. Studia podyplomowe, kursy języków obcych,… Myślałam, że tam znajdę. Jestem szczupła, zadbana. Na studiach słyszałam, że ładna i mądra, ale chyba nie umiałam walczyć o mężczyznę. Ciągle miałam marzenia, że to on mnie znajdzie. Na portalach szukałam, ale nie chciałam powiesić swojego zdjęcia, więc dziś wiem, że to nie mogło się udać.
Do CON TE wysłała mnie koleżanka z pracy. Przechodziła to co ja i odważyła się dwa lata temu. Opowiadała, że jest z klasą, dyskretnie, uprzedziła, że to może trochę potrwać. Dziś spotykamy się we czwórkę z jej mężem i moim Michałem. Michał jest informatykiem. Zainwestował w swoją wiedzę czas i finanse, ale było warto. Takie moje spełnione marzenia o przystojnym i mądrym mężczyźnie. Dziś zastanawiamy się tylko czy najpierw ślub, czy najpierw wspólne zamieszkanie. Spędzamy razem prawie każdą wolną chwilę. Kochamy się. Czuję to. To widać w męskich oczach. Michał też dziękuje.
Za takt, za dyskrecję, za nasze spełnione marzenia.
ewa-michal


Giovanni 50 lat i Małgosia

giovanni-malgosiaGiovanni. Oto moja historia. Jestem pięćdziesięciolatkiem i mam włoskie obywatelstwo; na stałe mieszkam w Polsce. Do tej pory tzn. przez prawie sześć lat nie mogłem znaleźć swojej drugiej połówki; jakoś nie miałem szczęścia w sprawach sercowych. Byłem zapisany w kilku biurach matrymonialnych w Warszawie; jednakże nie znalazłem tam odpowiedniej dla mnie kadydatki. Kobietom, które poznałem nie odpowiadałem pod względem wieku, wzrostu, zainteresowań. Szczerze mówiąc byłem już sceptycznie nastawiony do w/w instytucji; prawie straciłem nadzieję. Któregoś dnia trafiłem w internecie na Biuro Con Te Studio; zainteresował mnie włoski akcent w/w biura oraz ciekawie opracowana strona internetowa.
Umówiłem się na spotkanie zapoznawcze; bardzo spodobał mi się sposób podejścia przez osobę prowadzącą biuro tzn. przez panią Barbarę. Zaproponowano mi kilka interesujących kandydatek; jednakże nie trafiłem na idealną dla siebie drugą połówkę.

W końcu otrzymałem kontakt do wspaniałej kobiety, Małgosi. Zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia; spotykamy się w weekendy i planujemy wspólną przyszłość w niedalekiej przyszłości. Obecnie nie możemy się bez siebie obejść. Od momentu kiedy ją poznałem moje życie nabrało sensu; zmieniłem się w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zawdzięczam to pośrednictwu Biura Con Te Studio i bardzo życzliwemu podejściu osoby prowadzącej.
Kończąc moją historię zachęcam wszystkich singli do zapisania się do Con Te.


Joanna 53 lata i Ryszard 58 lat

joanna-ryszardJoanna. Z wykształcenia jestem redaktorem. Po rozwodzie nie chciałam wiązać się z nowym mężczyzną. Chciałam najpierw wypuścić dzieci z gniazda. No i wypuściłam. Moje wieczory należały tylko do mnie. Najpierw to było miłe. Zaległe książki, zaległe spotkania z przyjaciółmi, basen, a jednak. CON TE Studio znalazłam w Internecie. Pomyślałam, że niczego nie muszę. Jeżeli znajdę to dobrze, a jeżeli nie, to nie, ale chyba chciałam spotkać mojego mężczyznę, skoro poszłam. Na spotkaniu w CON TE była pyszna kawa i rozmowa. Chciałam porozmawiać, więc umówiłam się na najpóźniejszą, możliwą godzinę. Dobrze mi zrobiła rozmowa o moich wartościach i o tym jakiego mężczyznę chcę poznać.
Ryszard jest architektem. Żartujemy, że architekt to skrzyżowanie romantyka z inżynierem. Miło jest razem żartować. Śmiech to jedna z najmilszych form gimnastyki. Nie tylko śmiech zresztą. Ryszard przede wszystkim okazuje uczucia, więc obiecałam mu, że napiszę podziękowania dla CON TE za nas dwoje.
Jest nam bardzo, bardzo dobrze. Dziękujemy!!!


Kasia 41 lat i Zbyszek 50 lat

kasia-zbyszekKasia. Jestem pielęgniarką, a właściwie położną. Wolna od zawsze. Na co dzień patrzę na osobiste szczęście innych. Mężczyźni patrzą w oczy kobietom. Kobiety otoczone męską opieką wychodzą z kliniki. W naturalny sposób przychodziło do głowy, że ja też chcę mieć kogoś do kochania. Byłam sama więc skończyłam studia, dbałam o siebie. Mój poprzedni partner wyjechał za granicę do pracy. Ja zostałam, więc czas i odległość zrobiły swoje. Szukałam w Internecie… Kiedyś wpisałam w wyszukiwarkę „Biuro Matrymonialne Warszawa”. Wybrałam CON TE. Pomyślałam, że niczym przecież nie ryzykuję, jeżeli pójdę i porozmawiam. Eleganckie miejsce. Osoba, która mnie przyjmowała do biura była taktowna, a jednocześnie taka jak byśmy się znały od zawsze. Byłam mile zaskoczona. Potem trochę cierpliwości i na spotkanie przyszedł Zbyszek.
Zbyszek. Wróciłem do świata ludzi wolnych po rozwodzie. Pracuję w typowo męskim zawodzie więc wokół mnie są sami mężczyźni. Na dyskotece ani w nocnym klubie nie chciałem szukać, to byłoby zabawne w moim wieku. Z resztą chciałem mieć partnerkę, która nie prowadzi nocnego trybu życia. Myślałem o małżeństwie, więc myślałem o kobiecie zadbanej (wszyscy mężczyźni to wzrokowcy), życiowo mądrej. Czytuję w Gazecie Wyborczej dodatek „Co jest grane”. Przypadkiem otworzyłem dodatek „Gazeta Stołeczna” . Wysłałem sms na ogłoszenie. Tak z ciekawości. Było w nim dużo zdrowego rozsądku, trochę zalotności. Biuro świetne. Zostałem klientem. Było warto. Wiedziałem od razu, że Kasia jest moja. Szczupła, blondynka. Delikatna, uśmiechnięta i życiowo mądra, tak jak chciałem… i tyle „chemii”. Nie spodziewałem się.
Dziękujemy!


Ewa 55 lat i Mirek

ewa-mirekEwa. Chcę podzielić się z Wami moją historią
Jestem osoba towarzyską, wesołą, pogodną mam duże grono przyjaciół – niby nie samotna a jednak sama (tak jak w piosence nie głupia, nie brzydka, nie biedna, a jednak samotna). Pomyślałam – muszę szczęściu wyjść na przeciw – nie myślcie, ze nie miałam oporów! „Wrzuciłam” w wyszukiwarce biura matrymonialne – intuicyjnie wybrałam CON TE. Umówiłam się na spotkanie z Panią Barbarą, które przebiegało w miłej atmosferze. Naładowałam się pozytywną energią i czekałam na pierwszy telefon. On o dziwo nie dzwonił – nabrałam pokory. Każdej z nas wydaje się, że jak już się odważymy i weźmiemy sprawę w swoje ręce to w krótkim czasie znajdziemy TEGO wymarzonego.
Umawiam się na pierwsze spotkanie – odbiór pozytywny, ale coś brakuje. Próbuję kolejny raz i kolejny, ale cóż tak jak w powiedzeniu – cały ambaras aby dwoje chciało na raz. Miesiące mijają, a ja zastanawiam się czy aby ze mną jest wszystko w porządku – przecież nie będę z kimś na siłę. Kolejne spotkania i NIC. Chodzą mi po głowie myśli – daruj sobie i zaakceptuj w 100 % swoją sytuację. I tu sms od Pani Barbary z prośbą o kontakt.
Kolejny raz umawiam się na spotkanie – wierzcie mi bez żadnego przekonania . Jest mróz pada gęsty śnieg ślisko na jezdni – zastanawiam się po co to wszystko? Zmarznięta wchodzę do kawiarni tak jak przy wcześniejszych spotkaniach witamy się.
Mirek na pierwszy „rzut” oka jest ok. Zwyczajny, a jednak nie zwyczajny mężczyzna. Próbujemy nawiązać rozmowę . Ujmuje mnie jego tembr głosu i poczucie humoru. Mamy wspólne pasje i zainteresowania Przegadaliśmy ponad 3 godziny. Postanawiamy spotkać się kolejny raz. I właśnie na drugim spotkaniu trafia w nas „grom z jasnego nieba”. Życie zaczyna pisać nam swój scenariusz, w którym my jesteśmy aktorami.
Zamieszkaliśmy razem – jesteśmy szczęśliwi. Mamy wspólne plany i nie czekamy na koniec filmu.
Dzielę się z Wami moją historią, aby przekonać Was, że wszystko potrzebuje czasu i cierpliwości.
Powodzenia


Artur 35 lat i Marta

artur-martaArtur 35 lat. Podziękowanie dla CON TE Studio za życzliwość. Dzięki CON TE w sposób taktowny i dyskretny poznałem w styczniu Martę. Wiem, że to dobry wybór i moje obecne życie zakwitło. Planujemy już wspólny wyjazd na urlop, a po powrocie nie dam jej odejść. Jest wspaniałą partnerką, na jaką czekałem całe życie.
Marta. Poznałam Artura za pośrednictwem CON TE Studio. Jestem bardzo wdzięczna za odnalezienie mojego, jak się okazuje wymarzonego mężczyzny. Serce jest niecierpliwe, więc chciałam „już”, ale moja cierpliwość została nagrodzona. Teraz jestem szczęśliwa.
Podobne doświadczenia życiowe sprawiają, że dobrze się rozumiemy. Oboje przyjechaliśmy do Warszawy na studia i zaczynaliśmy od tak zwanego początku. Oboje dostaliśmy w rodzinnych domach dużo miłości, więc wiemy jakie to ważne, żeby ją sobie nawzajem okazywać.

Z wyrazami szacunku Marta i Artur